poniedziałek, 7 października 2013

Mała część mnie.

  Część I

Patrzyłem na nią. Siedziała naprzeciw mnie popijając kawę. Ona również się na mnie patrzyła przygryzając wargę. Nie macie pojęcia jak mnie to rozpraszało. Była piękna. Miała delikatne wcięcie w tali, piersi które mieściły mi się w dłoniach i zgrabną pupę, którą uwielbiałem dotykać. Moja osobista idealna kobieta. Często powtarzałem jej, że nie ma tak robić bo nie wytrzymam i rzucę się na nią w miejscu publicznym. Ona wtedy przyglądała się mi ze spojrzeniem mówiącym: Ciekawe co byś mi wtedy zrobił? Zabrałem ją pewnego dnia do mieszkania. Od rana chciałem spędzić z nią trochę czasu. Pamiętam, że nie widzieliśmy się długo i akurat znalazł się jeden dzień wolnego. Długo się przygotowywałem. Ubrałem się tak jak zawsze lubiła. Ona w sumie zrobiła tak samo. Wyglądała przepięknie w bluzce z dekoltem rozpinaną z przodu i obcisłymi czarnymi rurkami. Nie mogłem oderwać od niej wzroku. Uwodziła mnie nawet tym jak szła. Poruszała się z taką gracją. Była taka niewinna a za razem pociągająca. No ale dobra. Nie o tym chciałem Wam dzisiaj napisać. Zabrałem ją do siebie. Przygotowaliśmy razem kolacje, jak zwykle się przy tym wygłupiając. Gdy stała przy kuchence i mieszała warzywa na patelni nie mogłem się oprzeć. Bluzka odsłaniała jej całe ramię. Podszedłem do niej od tyłu delikatnie obejmując ją w tali. Dałem jej delikatnego całusa w kark. Czekałem na jej reakcje. Uśmiechnęła się i zamruczała. Podziałało to na mnie jak narkotyk. Czule zacząłem całować ją wzdłuż karku. Na jej ciele pojawiła się gęsia skórka. Przesunąłem czubkiem nosa po jej ramionach dając krótkie całusy na łopatkach. Miała piękny zapach skóry. Taki delikatny. Cała była delikatna. Jej skóra również. Taka niespotykana i wrażliwa jak u malutkiego dziecka. Moje ręce powędrowały z jej bioder na pupę, a później pod bluzkę którą powoli z niej zdejmowałem. Odkrywałem każdy centymetr jej ciała po kolei. Podobało jej się to i nie próbowała zaprzeczać. Rękoma dotarłem do jej pięknych piersi. Delikatnie ująłem je w dłonie czując koronkowy staniczek. Zdjąłem całkowicie z niej bluzkę i podarowałem całusa w kark. Ponownie zaczęła przygryzać wargę. Wyłączyłem kuchenkę. Odwróciła się do mnie. Jej ręce powędrowały na moją szyje, a jej opuszki palców dotykały moich uszu. Skupiałem się tylko na niej. Podarowała pierw nieśmiałego ale za razem delikatnego i czułego całusa. Zaczynałem odpływać. Miała rozmarzone oczy. Jej dłonie zaczęły wędrować po moim ciele. Zjechała nimi po mojej klatce piersiowej, później po torsie i dotarła do spodni. Pierw zdjęła mi koszulkę, później zaczęła obdarowywać moją szyję i ramiona pocałunkami. Zamieniając je na delikatne pieszczoty językiem w najbardziej czułych miejscach. Wiedziała, że mnie to bardzo podnieci. Zacząłem szybciej oddychać a w jej oczach pojawiło się ogromne pożądanie. Odsunąłem ją delikatnie od siebie. Brakowało mi dosłownie kilku chwil bym wtedy doszedł ale nie chciałem by nastąpiło to tak szybko. Przejąłem prowadzenie. Chwyciłem ją za pupę i usadowiłem na blacie kuchennym. Owinęła mnie nogami w pasie dzięki czemu mogłem być bardzo blisko niej. Moje ręce powędrowały na jej plecy odpinając zręcznie stanik. Moje usta zaczęły wędrówkę po jej ciele. Najpierw zacząłem całować jej ramiona zsuwając przy tym szelki od staniczka. Zaczynała wydawać z siebie ciche jęki co jeszcze bardziej mnie umocniło w przekonaniu, że jej się podoba. Powróciłem do pięknych, słodkich i malinowych ust. Całowałem ją na początku delikatnie, później z jeszcze większym pragnieniem. Jej dłonie zeszły w międzyczasie do moich spodni. Zwinnie odpięły guzik i rozporek wypuszczając na wolność mojego członka, który był w pełni gotowy. Miała chłodne dłonie, które wsunęła w moje bokserki sprawiając, że nogi zaczęły delikatnie się pode mną uginać. Chwyciłam ją za pupę i zaprowadziłem do naszej sypialni. Delikatnie położyłem ją na łóżko. Zdjąłem swoje spodnie, które zdążyły zsunąć mi się już po drodze. Rozpiąłem guzik w jej spodniach, rozporek i delikatnie pozbyłem się dolnej części garderoby. Wracając zacząłem całować stopy i wewnętrzną stronę ud, dochodząc do najbardziej uwrażliwionego miejsca na jej ciele. Delikatnie przesunąłem czubkiem języka po niej. Pięknie pachniała i smakowała. Powtórzyłem to kilka razy, a następnie zacząłem ją całować. Poczułem drobne dłonie na swojej głowie, które przeczesywały moje włosy. Zaciskała je gdy się podniecała. Uwielbiałem to. Wsunąłem język w dziurkę i zacząłem zataczać w niej kółeczka. Spodobało jej się to. Zaczęła wydawać z siebie głośniejsze jęki i przyśpieszył jej się oddech. Przycisnęła bardziej moją głowę do siebie. Chciała więcej i więcej. Czułem jak jej mięśnie się zaciskają. Wiedziałem, że za chwile dojdzie. Nie czekając dłużej zacząłem ją stymulować palcami. Była taka wilgotna. Wsadziłem je najgłębiej jak potrafiłem. Pierwszy. Drugi i trzeci aż wydała z siebie okrzyk momentalnie zaciskając wszystkie mięśnie. Leżała tak przez chwilę zaciskając opuszki palców dalej na mojej głowie po chwili je rozluźniając. Zacząłem podążać w kierunku jej ust. Moje dłonie powędrowały na talię a usta dawały delikatne i krótkie pocałunki. Obdarowałem nimi brzuch, mostek i piękne piersi kończąc długim, namiętnym pocałunkiem na malinowych ustach. Nadal miała zamknięte oczy. Wpatrywałem się w nią. Miała zaróżowiałe policzki i nieregularny oddech. Na jej twarzy malowało się podniecenie i radość. Podarowałem jeszcze kilka całusów po których otworzyła swoje piękne oczka. Jej spojrzenie mówiło: Chcę więcej. Uśmiechnęła się. Nie musiałem czekać długo na podziękowania. Rozkazała mi bym położył się na plecach. Posłusznie wykonałem żądanie i czekałem na jej ruch.

CDN...