Część I
Patrzyłem
na nią. Siedziała naprzeciw mnie popijając kawę. Ona również się na
mnie patrzyła przygryzając wargę. Nie macie pojęcia jak mnie to
rozpraszało. Była piękna. Miała delikatne wcięcie w tali, piersi które
mieściły mi się w dłoniach i zgrabną pupę, którą uwielbiałem dotykać.
Moja osobista idealna kobieta. Często powtarzałem jej, że nie ma tak
robić bo nie wytrzymam i rzucę się na nią w miejscu publicznym. Ona
wtedy przyglądała się mi ze spojrzeniem mówiącym: Ciekawe co byś mi
wtedy zrobił? Zabrałem ją pewnego dnia do mieszkania. Od rana chciałem
spędzić z nią trochę czasu. Pamiętam, że nie widzieliśmy się długo i
akurat znalazł się jeden dzień wolnego. Długo się przygotowywałem.
Ubrałem się tak jak zawsze lubiła. Ona w sumie zrobiła tak samo.
Wyglądała przepięknie w bluzce z dekoltem rozpinaną z przodu i obcisłymi
czarnymi rurkami. Nie mogłem oderwać od niej wzroku. Uwodziła mnie
nawet tym jak szła. Poruszała się z taką gracją. Była taka niewinna a za
razem pociągająca. No ale dobra. Nie o tym chciałem Wam dzisiaj
napisać. Zabrałem ją do siebie. Przygotowaliśmy razem kolacje, jak
zwykle się przy tym wygłupiając. Gdy stała przy kuchence i mieszała
warzywa na patelni nie mogłem się oprzeć. Bluzka odsłaniała jej całe
ramię. Podszedłem do niej od tyłu delikatnie obejmując ją w tali. Dałem
jej delikatnego całusa w kark. Czekałem na jej reakcje. Uśmiechnęła się i
zamruczała. Podziałało to na mnie jak narkotyk. Czule zacząłem całować
ją wzdłuż karku. Na jej ciele pojawiła się gęsia skórka. Przesunąłem
czubkiem nosa po jej ramionach dając krótkie całusy na łopatkach. Miała
piękny zapach skóry. Taki delikatny. Cała była delikatna. Jej skóra
również. Taka niespotykana i wrażliwa jak u malutkiego dziecka. Moje
ręce powędrowały z jej bioder na pupę, a później pod bluzkę którą powoli
z niej zdejmowałem. Odkrywałem każdy centymetr jej ciała po kolei.
Podobało jej się to i nie próbowała zaprzeczać. Rękoma dotarłem do jej
pięknych piersi. Delikatnie ująłem je w dłonie czując koronkowy
staniczek. Zdjąłem całkowicie z niej bluzkę i podarowałem całusa w kark.
Ponownie zaczęła przygryzać wargę. Wyłączyłem kuchenkę. Odwróciła się
do mnie. Jej ręce powędrowały na moją szyje, a jej opuszki palców
dotykały moich uszu. Skupiałem się tylko na niej. Podarowała pierw
nieśmiałego ale za razem delikatnego i czułego całusa. Zaczynałem
odpływać. Miała rozmarzone oczy. Jej dłonie zaczęły wędrować po moim
ciele. Zjechała nimi po mojej klatce piersiowej, później po torsie i
dotarła do spodni. Pierw zdjęła mi koszulkę, później zaczęła obdarowywać
moją szyję i ramiona pocałunkami. Zamieniając je na delikatne
pieszczoty językiem w najbardziej czułych miejscach. Wiedziała, że mnie
to bardzo podnieci. Zacząłem szybciej oddychać a w jej oczach pojawiło
się ogromne pożądanie. Odsunąłem ją delikatnie od siebie. Brakowało mi
dosłownie kilku chwil bym wtedy doszedł ale nie chciałem by nastąpiło to
tak szybko. Przejąłem prowadzenie. Chwyciłem ją za pupę i usadowiłem na
blacie kuchennym. Owinęła mnie nogami w pasie dzięki czemu mogłem być
bardzo blisko niej. Moje ręce powędrowały na jej plecy odpinając
zręcznie stanik. Moje usta zaczęły wędrówkę po jej ciele. Najpierw
zacząłem całować jej ramiona zsuwając przy tym szelki od staniczka.
Zaczynała wydawać z siebie ciche jęki co jeszcze bardziej mnie umocniło w
przekonaniu, że jej się podoba. Powróciłem do pięknych, słodkich i
malinowych ust. Całowałem ją na początku delikatnie, później z jeszcze
większym pragnieniem. Jej dłonie zeszły w międzyczasie do moich spodni.
Zwinnie odpięły guzik i rozporek wypuszczając na wolność mojego członka,
który był w pełni gotowy. Miała chłodne dłonie, które wsunęła w moje
bokserki sprawiając, że nogi zaczęły delikatnie się pode mną uginać.
Chwyciłam ją za pupę i zaprowadziłem do naszej sypialni. Delikatnie
położyłem ją na łóżko. Zdjąłem swoje spodnie, które zdążyły zsunąć mi
się już po drodze. Rozpiąłem guzik w jej spodniach, rozporek i
delikatnie pozbyłem się dolnej części garderoby. Wracając zacząłem
całować stopy i wewnętrzną stronę ud, dochodząc do najbardziej
uwrażliwionego miejsca na jej ciele. Delikatnie przesunąłem czubkiem
języka po niej. Pięknie pachniała i smakowała. Powtórzyłem to kilka
razy, a następnie zacząłem ją całować. Poczułem drobne dłonie na swojej
głowie, które przeczesywały moje włosy. Zaciskała je gdy się podniecała.
Uwielbiałem to. Wsunąłem język w dziurkę i zacząłem zataczać w niej
kółeczka. Spodobało jej się to. Zaczęła wydawać z siebie głośniejsze
jęki i przyśpieszył jej się oddech. Przycisnęła bardziej moją głowę do
siebie. Chciała więcej i więcej. Czułem jak jej mięśnie się zaciskają.
Wiedziałem, że za chwile dojdzie. Nie czekając dłużej zacząłem ją
stymulować palcami. Była taka wilgotna. Wsadziłem je najgłębiej jak
potrafiłem. Pierwszy. Drugi i trzeci aż wydała z siebie okrzyk
momentalnie zaciskając wszystkie mięśnie. Leżała tak przez chwilę
zaciskając opuszki palców dalej na mojej głowie po chwili je
rozluźniając. Zacząłem podążać w kierunku jej ust. Moje dłonie
powędrowały na talię a usta dawały delikatne i krótkie pocałunki.
Obdarowałem nimi brzuch, mostek i piękne piersi kończąc długim,
namiętnym pocałunkiem na malinowych ustach. Nadal miała zamknięte oczy.
Wpatrywałem się w nią. Miała zaróżowiałe policzki i nieregularny oddech.
Na jej twarzy malowało się podniecenie i radość. Podarowałem jeszcze
kilka całusów po których otworzyła swoje piękne oczka. Jej spojrzenie
mówiło: Chcę więcej. Uśmiechnęła się. Nie musiałem czekać długo na
podziękowania. Rozkazała mi bym położył się na plecach. Posłusznie
wykonałem żądanie i czekałem na jej ruch.
CDN...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz