Tęsknota. Niby takie nic a sprawia,
że człowiek zaczyna umierać. Wyniszcza się od środka bo tęskni.
Tęsknota do drugiego człowieka jest chyba najsilniejsza. Też
pewnie tak macie. Nie wiecie co macie ze sobą zrobić. Chodzicie z
miejsca na miejsce i myślicie. Nawet ilości jedzenia się
zmniejszają bo tęsknota jest silniejsza. To ona pożera cały nasz
czas. Sprawia, że zapominamy o teraźniejszości a dusza jest przy
drugiej osobie. Tak w ogóle to chciałabym Was przeprosić. Nie
przedstawiłam się. Mam na imię Lena. Jestem ciągle uśmiechnięta
i zarażam pozytywną energią ludzi ale nie tylko. Czasami też mam
takie dni jak ten, że siedzę i myślę. Myślę o tym co czuję.
Wiecie co? Ludzie nie patrzą na uczucia. Zdajecie sobie sprawę z
tego ile uczuć towarzyszy Wam każdego dnia? Ja uświadomiłam sobie
to dopiero dzisiaj. Tylko dla mnie najmocniejszym uczuciem jest
obecnie tęsknota. Chyba wiecie o czym mówię. Myślę, że każdy
za kimś tęskni. Nie ważne czy jest daleko czy blisko. To nie ma
znaczenia bo i tak jest tak samo. Nic się nie zmienia. Mamy dużo
pragnień. Też macie czasami tak, że chcecie się przytulać bez
końca? Ja dzisiaj potrzebuję tego bardzo. Powiem Wam jeszcze czego
pragnę. Pragnę pocałunków ale nie takich zwykłych tylko takich
delikatnych. Bardzo delikatnych. Ust które za każdym muśnięciem
mojej skóry będą przyprawiały mnie o dreszczyk i gęsią skórkę.
Pragnę ciepła ciała mojego partnera. Jego uśmiechu, czułych
ramion, bicia serduszka i ciepła które bije od niego na kilometr.
Pragnę spojrzenia, które przeszywa mnie i sprawia, że czuję się
wyróżniona. Pragnę Jego. Chciałabym by po prostu był tutaj przy
mnie. Tylko to jest tak bardzo niemożliwe. Dzieli nas 900 km.
Strasznie dużo. Dobija mnie ta myśl, że jest tak daleko. No ale
nic nie poradzę. Wróci za niedługo. Wszystko byłoby ładnie
pięknie tylko jest jedno ale. Mianowicie jest starszy ode mnie o
przeszło 20 lat a po mimo tej różnicy wieku czujemy się jak dwoje
szesnastolatków którzy przeżywają swoją pierwszą miłość.
Teraz pewnie pomyślicie sobie: „Czy ona oszalała? Czy jest
normalna?”. Tak. Jestem jak najbardziej normalna ale uczuć nie da
się tak odrzucić. Oszalałam. Naprawdę. Wiem, że to jest głupie
i niepoważne ale trzeba żyć chwilą a ja czuję się tak jakbym
dostała drugie życie. Spotkałam osobę, która wniosła w nie
szczęście. Tego brakowało mi w życiu. Szczęścia. Z ręką na
sercu mogę powiedzieć Wam, że jestem szczęśliwa. Obawy? Tak. One
są. Czają się przy każdej decyzji ale po mimo tego dalej razem w
to brniemy. Im bardziej się boje tym bardziej mnie do niego
przyciąga. Chcę by już tak pozostało. Chcę czuć się dalej
szczęśliwa. Chcę być dla niego takim promyczkiem, który wnosi w
jego życie dużo promyczków słońca. A jeszcze nie dawno czytałam
o tym, że związki z dużą różnicą wiekową są najlepsze.
Wiecie dlaczego? Bo ludzie się rozumieją, szanują, wspierają i
nie chodzi im tylko o sex. Muszę przyznać rację. Tak właśnie
jest i mam nadzieję, że tak pozostanie. Będę z nim po mimo tego,
że wielu ludzi uważa inaczej. Nikt ani nic na moim miejscu nie
powstrzymałby mnie od Miłości. Ona nie puka. Po prostu przychodzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz