Część 3
Minęła
godzina. Zaczęła powolutku otwierać niebieskie oczy, które powędrowały
na mnie. Uśmiechnęła się, a ja złożyłem na jej ustach pocałunek.
Wyszeptałem: Witaj Śpiochu. Zaczęła delikatnie się przeciągać.
Uwielbiałem patrzeć jak to robi. Niby takie nic, ale sprawiało, że
mimowolnie się uśmiechałem. Połaskotałem ją delikatnie a z jej ust
padło: Dobrze wiesz, że nie lubię łaskotek. Zaczynała się zawsze
wiercić. Z jednej strony było to fajne ale nie chciałem jej tak
torturować. Przysunęła się bliżej mnie, zwinnym ruchem kładąc się na
mnie. Głowę położyła na klatce piersiowej, a moje ręce zaczęły wędrówkę
po jej plecach. Zacząłem zastanawiać się jak będzie za kilka lat. Czy
nadal będę miał tak piękną i wartościową kobietę u swego boku? Nie mam
pojęcia, ale wiem, że ten czas będę wspominał bardzo przyjemnie.
Najpiękniejsze chwile w moim życiu. Przytuliłem ją bardzo mocno do
siebie i pragnąłem by została ze mną na zawsze. Podniosła głowę i dała
mi całusa. Po dłuższym leżeniu poszliśmy do łazienki. Weszliśmy pod
prysznic. Gorąca woda zaczęła przyjemnie otulać nasze ciała. Szyby
automatycznie pokryły się parą co dało nam poczucie większej intymności.
Sięgnąłem po żel, który razem wybraliśmy na zakupach. Wycisnąłem go
trochę na dłoń i zacząłem delikatnie myć moją Ślicznotkę. Zacząłem od
ramion, kierując dłonie na talie, a następnie do góry wzdłuż kręgosłupa.
Ciepły strumień wody spływał po moich plecach i delikatnie odprężał.
Wycisnąłem jeszcze trochę żelu i powędrowałem dłońmi na jej piersi.
Zacząłem delikatnie je masować, zataczając nimi kółka. Jedną dłonią
zacząłem schodzić niżej. Przyciągnąłem ją bliżej siebie i strumień wody
otoczył nas dwoje. Moja dłoń wędrowała po jej klatce, przez brzuch,
docierając do jej cytrynki. Wsunąłem dłoń pomiędzy nogi zaczynając
delikatnie ją pobudzać. Podążałem opuszkiem palca wzdłuż niej, później
zacząłem robić delikatne kółeczka co sprawiło, że zaczęła wydawać z
siebie ciche jęki. Robiła się co raz bardziej wilgotna. Podziałało to na
mnie ekspresowo. Mój penis był w gotowości. Zaczęliśmy oddychać
głębiej. Pożądanie zaczęło rosnąć w nas co raz bardziej. Wsunąłem w nią
dwa palce i zacząłem powoli nimi poruszać. Jedną dłonią powędrowała na
moją głowę, a drugą położyła na szyi. Czułem, że pragnie więcej.
Energicznym ruchem odwróciłem ją twarzą do siebie. Złapałem ją za pupę i
poprosiłem by mocno owinęła swoje nogi wokoło moich bioder.
Przycisnąłem ją do ściany. Zimne kafelki sprawiły, że na jej ciele
pojawił się delikatny dreszczyk. Jej dłonie miały zamiar powędrować na
moją szyję, ale im na to nie pozwoliłem. Złapałem je i również
przysunąłem do ściany. Nie mogła się poruszyć, a ja wsunąłem swojego
członka głęboko w nią. Wydała głośny jęk, który pobudził mnie do
dalszego działania. Zacząłem poruszać się w niej bardzo energicznie.
Wydawała z siebie jęki. Ja również. Ciężko było się powstrzymać.
Chcieliśmy tego razem. Poruszając się w niej tak bardzo szybko, a za
razem głęboko nie musieliśmy czekać długo. Wydaliśmy z siebie okrzyk. W
tym samym momencie doszliśmy razem. Uwolniłem jej dłonie, które mocno
zacisnęły się w około mojej szyi. Moje powędrowały na jej pupę.
Przytrzymując ją i dalej będąc w niej rozkoszowaliśmy się błogim stanem.
Gdy odzyskaliśmy możliwość rozluźnienia wszystkich mięśni wyszedłem z
niej. Zdjęła nogi z moich bioder i postawiła delikatnie na czubkach
moich. Cały czas przytrzymywałem ją by utrzymać równowagę. Nasze czoła
złączyły się. Oddechy były bardzo nieregularne i słyszeliśmy szybkie
bicie naszych serc. Zamknęliśmy oczy i rozkoszowaliśmy się swoją
obecnością. Jak ona to robiła, że mnie tak pobudzała? Nie mam pojęcia.
Wiem, że jest niesamowita. Nasze ciała były złączone i nawet nie
drgnęliśmy by je rozdzielić. Upajaliśmy się swoją obecnością. Chciałem
by to trwało jak najdłużej. Mógłbym tak stać z nią w nieskończoność. Po
chwili poczułem jak jej gorące usta dotykają moich. Nasze języki łączy
się i rozdzielały, by móc za chwilę ponownie do siebie wrócić. Po tym
długim, namiętnym i czułym pocałunku otworzyliśmy oczy. Moje dłonie
powędrowały na jej szyję. Delikatnie opuszkami palców wędrowałem po jej
czułych miejscach. Zakręciłem wodę i owijając moją Księżniczkę w ręcznik
wziąłem na ręce. Zaniosłem ją do kuchni byśmy mogli zjeść wspólnie
śniadanie. Śmiała się i mówiła jak bardzo mnie Kocha. Piękne uczucie.
Coś cudownego. Chciałbym tak przeżywać to każdego dnia. Móc cieszyć się
obecnością drugiej osoby. Posadziłem ją na krześle i przyniosłem kapcie.
Przygotowałem dla niej śniadanie z masą witamin, a przede wszystkim
Miłości. W ten sposób mogłem okazać jej wdzięczność, że jest przy mnie.
Podając śniadanie czule ucałowałem ją w czoło i usiadłem obok. Bardzo
smakowało mojemu Słodziakowi, a to mnie ucieszyło. Po wspólnie zjedzonym
śniadaniu i ubraniu się postanowiliśmy posiedzieć i pooglądać kilka
filmów. Odpoczywając przez resztę dnia.
Chciałbym
opowiedzieć Wam jeszcze więcej. Mógłbym opisywać każdy dzień spędzony z
nią. Wiecie dlaczego? Bo każdy jest wyjątkowy i inny. Mam nadzieję, że
nie tylko ja traktuję tak wyjątkowo swoją Kobietę. Każdy dorosły facet
powinien starać się jak tylko może, by dawać radość każdego dnia swojej
Ukochanej. Pamiętajcie, że każda kobieta powinna czuć się w waszych
ramionach bezpieczna i wyjątkowa a to tylko od Was zależy czy tak
będzie. Ja mam swój malutki, ale za to bardzo kochany świat obok siebie.
Na czyste kartki papieru przerzuciłem kilka chwil i sytuacji.
Prawdziwe, szczere i bardzo osobiste.
Do usłyszenia za jakiś czas ;)
Pozdrawiam.
M.
Do usłyszenia za jakiś czas ;)
Pozdrawiam.
M.
KONIEC
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz