poniedziałek, 11 listopada 2013

Mała część mnie.

Część 3

Minęła godzina. Zaczęła powolutku otwierać niebieskie oczy, które powędrowały na mnie. Uśmiechnęła się, a ja złożyłem na jej ustach pocałunek. Wyszeptałem: Witaj Śpiochu. Zaczęła delikatnie się przeciągać. Uwielbiałem patrzeć jak to robi. Niby takie nic, ale sprawiało, że mimowolnie się uśmiechałem. Połaskotałem ją delikatnie a z jej ust padło: Dobrze wiesz, że nie lubię łaskotek. Zaczynała się zawsze wiercić. Z jednej strony było to fajne ale nie chciałem jej tak torturować. Przysunęła się bliżej mnie, zwinnym ruchem kładąc się na mnie. Głowę położyła na klatce piersiowej, a moje ręce zaczęły wędrówkę po jej plecach. Zacząłem zastanawiać się jak będzie za kilka lat. Czy nadal będę miał tak piękną i wartościową kobietę u swego boku? Nie mam pojęcia, ale wiem, że ten czas będę wspominał bardzo przyjemnie. Najpiękniejsze chwile w moim życiu. Przytuliłem ją bardzo mocno do siebie i pragnąłem by została ze mną na zawsze. Podniosła głowę i dała mi całusa. Po dłuższym leżeniu poszliśmy do łazienki. Weszliśmy pod prysznic. Gorąca woda zaczęła przyjemnie otulać nasze ciała. Szyby automatycznie pokryły się parą co dało nam poczucie większej intymności. Sięgnąłem po żel, który razem wybraliśmy na zakupach. Wycisnąłem go trochę na dłoń i zacząłem delikatnie myć moją Ślicznotkę. Zacząłem od ramion, kierując dłonie na talie, a następnie do góry wzdłuż kręgosłupa. Ciepły strumień wody spływał po moich plecach i delikatnie odprężał. Wycisnąłem jeszcze trochę żelu i powędrowałem dłońmi na jej piersi. Zacząłem delikatnie je masować, zataczając nimi kółka. Jedną dłonią zacząłem schodzić niżej. Przyciągnąłem ją bliżej siebie i strumień wody otoczył nas dwoje. Moja dłoń wędrowała po jej klatce, przez brzuch, docierając do jej cytrynki. Wsunąłem dłoń pomiędzy nogi zaczynając delikatnie ją pobudzać. Podążałem opuszkiem palca wzdłuż niej, później zacząłem robić delikatne kółeczka co sprawiło, że zaczęła wydawać z siebie ciche jęki. Robiła się co raz bardziej wilgotna. Podziałało to na mnie ekspresowo. Mój penis był w gotowości. Zaczęliśmy oddychać głębiej. Pożądanie zaczęło rosnąć w nas co raz bardziej. Wsunąłem w nią dwa palce i zacząłem powoli nimi poruszać. Jedną dłonią powędrowała na moją głowę, a drugą położyła na szyi. Czułem, że pragnie więcej. Energicznym ruchem odwróciłem ją twarzą do siebie. Złapałem ją za pupę i poprosiłem by mocno owinęła swoje nogi wokoło moich bioder. Przycisnąłem ją do ściany. Zimne kafelki sprawiły, że na jej ciele pojawił się delikatny dreszczyk. Jej dłonie miały zamiar powędrować na moją szyję, ale im na to nie pozwoliłem. Złapałem je i również przysunąłem do ściany. Nie mogła się poruszyć, a ja wsunąłem swojego członka głęboko w nią. Wydała głośny jęk, który pobudził mnie do dalszego działania. Zacząłem poruszać się w niej bardzo energicznie. Wydawała z siebie jęki. Ja również. Ciężko było się powstrzymać. Chcieliśmy tego razem. Poruszając się w niej tak bardzo szybko, a za razem głęboko nie musieliśmy czekać długo. Wydaliśmy z siebie okrzyk. W tym samym momencie doszliśmy razem. Uwolniłem jej dłonie, które mocno zacisnęły się w około mojej szyi. Moje powędrowały na jej pupę. Przytrzymując ją i dalej będąc w niej rozkoszowaliśmy się błogim stanem. Gdy odzyskaliśmy możliwość rozluźnienia wszystkich mięśni wyszedłem z niej. Zdjęła nogi z moich bioder i postawiła delikatnie na czubkach moich. Cały czas przytrzymywałem ją by utrzymać równowagę. Nasze czoła złączyły się. Oddechy były bardzo nieregularne i słyszeliśmy szybkie bicie naszych serc. Zamknęliśmy oczy i rozkoszowaliśmy się swoją obecnością. Jak ona to robiła, że mnie tak pobudzała? Nie mam pojęcia. Wiem, że jest niesamowita. Nasze ciała były złączone i nawet nie drgnęliśmy by je rozdzielić. Upajaliśmy się swoją obecnością. Chciałem by to trwało jak najdłużej. Mógłbym tak stać z nią w nieskończoność. Po chwili poczułem jak jej gorące usta dotykają moich. Nasze języki łączy się i rozdzielały, by móc za chwilę ponownie do siebie wrócić. Po tym długim, namiętnym i czułym pocałunku otworzyliśmy oczy. Moje dłonie powędrowały na jej szyję. Delikatnie opuszkami palców wędrowałem po jej czułych miejscach. Zakręciłem wodę i owijając moją Księżniczkę w ręcznik wziąłem na ręce. Zaniosłem ją do kuchni byśmy mogli zjeść wspólnie śniadanie. Śmiała się i mówiła jak bardzo mnie Kocha. Piękne uczucie. Coś cudownego. Chciałbym tak przeżywać to każdego dnia. Móc cieszyć się obecnością drugiej osoby. Posadziłem ją na krześle i przyniosłem kapcie. Przygotowałem dla niej śniadanie z masą witamin, a przede wszystkim Miłości. W ten sposób mogłem okazać jej wdzięczność, że jest przy mnie. Podając śniadanie czule ucałowałem ją w czoło i usiadłem obok. Bardzo smakowało mojemu Słodziakowi, a to mnie ucieszyło. Po wspólnie zjedzonym śniadaniu i ubraniu się postanowiliśmy posiedzieć i pooglądać kilka filmów. Odpoczywając przez resztę dnia.
Chciałbym opowiedzieć Wam jeszcze więcej. Mógłbym opisywać każdy dzień spędzony z nią. Wiecie dlaczego? Bo każdy jest wyjątkowy i inny. Mam nadzieję, że nie tylko ja traktuję tak wyjątkowo swoją Kobietę. Każdy dorosły facet powinien starać się jak tylko może, by dawać radość każdego dnia swojej Ukochanej. Pamiętajcie, że każda kobieta powinna czuć się w waszych ramionach bezpieczna i wyjątkowa a to tylko od Was zależy czy tak będzie. Ja mam swój malutki, ale za to bardzo kochany świat obok siebie. Na czyste kartki papieru przerzuciłem kilka chwil i sytuacji. Prawdziwe, szczere i bardzo osobiste.
Do usłyszenia za jakiś czas ;)
Pozdrawiam.
M.
 
KONIEC

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz