Witajcie.
Tematem moich dzisiejszych przemyśleń jest samotność.
Co raz więcej młodzieży zakłada blogi na których opisują to co się u nich dzieje. Najczęściej występują oni anonimowo. Pojawia się pytanie: Dlaczego? Jest wiele powodów dla których ludzie nie chcą się ujawniać ze swoimi problemami i z tym co czują. Anonimowość pozwala im otworzyć się i napisać wszystko to co czują. Powodem też takich zachowań jest brak osób z którymi moglibyśmy porozmawiać. Co raz częściej nie mamy osób, którym moglibyśmy zaufać. Poszukując takie osoby czasami znajdujemy je, ale po pewnym czasie okazuje się, że jednak się myliliśmy. Zaufaliśmy, a okazało się, że jest to kolejna fałszywa osoba. Zaczynamy powoli tłumić w sobie wszystkie problemy i emocje które w nas siedzą. Nie pozwalamy im ujrzeć światła dziennego. Dopasowujemy się idealnie do świata, który ciągle za czymś goni. Nie ma czasu na to by przystać i popatrzeć na osoby, które borykają się z wieloma problemami. Bywa tak, że my sami boimy się podejść i pomóc. Osoby, które nie mają osób do rozmowy są zamknięte w sobie i nie ufają ludziom. Można powiedzieć, że są rozdarci emocjonalnie. Czasami gubią się i nie potrafią odnaleźć swojego celu. Są przepełnieni strachem. Możemy wesprzeć ich słowem, ale dla nich to i tak niewiele. Osobami samotnymi są również takie, które straciły kogoś bardzo ważnego w życiu. Pogrążają się w stan, w którym są sami. Dołują się i usilnie starają powracać do przeszłości. Ale czy to ma sens? Wspomnienia, które powracają sprawiają, że zaczynamy płakać. Zaczynamy tęsknić za rzeczami jakie były wtedy. Pragniemy aby to wszystko powróciło. Staramy się robić coś w tym kierunku. Tylko czasami jest za późno naprawić coś, co się zepsuło. Pewnych sytuacji, zdarzeń i wypowiedzianych słów nie cofniemy po mimo tego, że tak bardzo tego chcemy. Nie odwrócimy szklanki do góry dnem, jeśli się zbiła. Możemy próbować ją posklejać, ale i tak później nie wlejemy do niej wody. Będzie nieszczelna. Samotni ludzie widzą świat szarymi kolorami i każdego dnia marzą o tym by mieć drugą osobę u swojego boku. Mają również pragnienia, które za każdym razem tłumią by nie wyszły na zewnątrz. Każdego dnia toczą walkę z samymi sobą. Mają marzenia, które chcieliby spełnić. Każda taka osoba szuka czegoś co pochłania ich czas by zapomnieć o otaczającym świecie. Odizolowanie się każdego dnia na kilka godzin by móc zapomnieć. Można wyróżnić jeszcze jeden typ osób, które chcą się dołować. Lubią to robić, ale nie są w pełni świadomi tego co robią. Gdy brakuje im jakiś silnych emocji szukają zamiennika, który daje im cierpienie. Łatwiejsza droga do wyrażenia tego co czują. Czasami takie osoby wiedzą, że problem tkwi głęboko w nich i są w pełni tego świadomi. Odpychają tą świadomość, że tacy są. Tylko później zaczyna brakować im sił i poddają się. Pewnie każdy z nas, zna takie osoby lub po prostu sami tacy jesteśmy. Może warto otworzyć się bardziej na ludzi? Tylko tak, by później nie żałować tego, że powiedziało się za dużo. Starajmy się rozmawiać z takimi osobami, by urozmaicić im czas miłą rozmową i pomóc w otworzeniu się na świat. Pokażmy im, że nawet osoba samotna może być szczęśliwa. Wystarczy tylko spojrzeć z innej perspektywy na to co nas otacza, a świat od razu wydaje się inny. Mam do Was jeszcze jedną prośbę. Po przeczytani tego co napisałam zajrzycie w głąb siebie i zastanówcie się jacy jesteście. Gdy jesteście nieszczęśliwi to czy nie na własne życzenie? Od negatywnych emocji łatwo jest się uzależnić. Można to porównać do narkotyków, które uzależniają również tak samo. Jeśli dopadnie Was uzależnienie zacznijcie z nim walczyć. Po uzależnieniu nie będziecie potrafili być szczęśliwi, nawet jeśli spełnią się Wasze najskrytsze marzenia.
Dobranoc.
Tematem moich dzisiejszych przemyśleń jest samotność.
Co raz więcej młodzieży zakłada blogi na których opisują to co się u nich dzieje. Najczęściej występują oni anonimowo. Pojawia się pytanie: Dlaczego? Jest wiele powodów dla których ludzie nie chcą się ujawniać ze swoimi problemami i z tym co czują. Anonimowość pozwala im otworzyć się i napisać wszystko to co czują. Powodem też takich zachowań jest brak osób z którymi moglibyśmy porozmawiać. Co raz częściej nie mamy osób, którym moglibyśmy zaufać. Poszukując takie osoby czasami znajdujemy je, ale po pewnym czasie okazuje się, że jednak się myliliśmy. Zaufaliśmy, a okazało się, że jest to kolejna fałszywa osoba. Zaczynamy powoli tłumić w sobie wszystkie problemy i emocje które w nas siedzą. Nie pozwalamy im ujrzeć światła dziennego. Dopasowujemy się idealnie do świata, który ciągle za czymś goni. Nie ma czasu na to by przystać i popatrzeć na osoby, które borykają się z wieloma problemami. Bywa tak, że my sami boimy się podejść i pomóc. Osoby, które nie mają osób do rozmowy są zamknięte w sobie i nie ufają ludziom. Można powiedzieć, że są rozdarci emocjonalnie. Czasami gubią się i nie potrafią odnaleźć swojego celu. Są przepełnieni strachem. Możemy wesprzeć ich słowem, ale dla nich to i tak niewiele. Osobami samotnymi są również takie, które straciły kogoś bardzo ważnego w życiu. Pogrążają się w stan, w którym są sami. Dołują się i usilnie starają powracać do przeszłości. Ale czy to ma sens? Wspomnienia, które powracają sprawiają, że zaczynamy płakać. Zaczynamy tęsknić za rzeczami jakie były wtedy. Pragniemy aby to wszystko powróciło. Staramy się robić coś w tym kierunku. Tylko czasami jest za późno naprawić coś, co się zepsuło. Pewnych sytuacji, zdarzeń i wypowiedzianych słów nie cofniemy po mimo tego, że tak bardzo tego chcemy. Nie odwrócimy szklanki do góry dnem, jeśli się zbiła. Możemy próbować ją posklejać, ale i tak później nie wlejemy do niej wody. Będzie nieszczelna. Samotni ludzie widzą świat szarymi kolorami i każdego dnia marzą o tym by mieć drugą osobę u swojego boku. Mają również pragnienia, które za każdym razem tłumią by nie wyszły na zewnątrz. Każdego dnia toczą walkę z samymi sobą. Mają marzenia, które chcieliby spełnić. Każda taka osoba szuka czegoś co pochłania ich czas by zapomnieć o otaczającym świecie. Odizolowanie się każdego dnia na kilka godzin by móc zapomnieć. Można wyróżnić jeszcze jeden typ osób, które chcą się dołować. Lubią to robić, ale nie są w pełni świadomi tego co robią. Gdy brakuje im jakiś silnych emocji szukają zamiennika, który daje im cierpienie. Łatwiejsza droga do wyrażenia tego co czują. Czasami takie osoby wiedzą, że problem tkwi głęboko w nich i są w pełni tego świadomi. Odpychają tą świadomość, że tacy są. Tylko później zaczyna brakować im sił i poddają się. Pewnie każdy z nas, zna takie osoby lub po prostu sami tacy jesteśmy. Może warto otworzyć się bardziej na ludzi? Tylko tak, by później nie żałować tego, że powiedziało się za dużo. Starajmy się rozmawiać z takimi osobami, by urozmaicić im czas miłą rozmową i pomóc w otworzeniu się na świat. Pokażmy im, że nawet osoba samotna może być szczęśliwa. Wystarczy tylko spojrzeć z innej perspektywy na to co nas otacza, a świat od razu wydaje się inny. Mam do Was jeszcze jedną prośbę. Po przeczytani tego co napisałam zajrzycie w głąb siebie i zastanówcie się jacy jesteście. Gdy jesteście nieszczęśliwi to czy nie na własne życzenie? Od negatywnych emocji łatwo jest się uzależnić. Można to porównać do narkotyków, które uzależniają również tak samo. Jeśli dopadnie Was uzależnienie zacznijcie z nim walczyć. Po uzależnieniu nie będziecie potrafili być szczęśliwi, nawet jeśli spełnią się Wasze najskrytsze marzenia.
Dobranoc.
Hej. Ja właściwie nie w sprawie posta. :-) Chociaż... Jak tak pomyśleć, to jednak coś jednak z tą samotnością jest. Piszę, by zawrzeć nową znajomość z osobą z mojego miasta. Na początek proponuję maile, no i zapraszam też na mojego bloga. Przy okazji znajdziesz tam adres, na który ewentualnie mogłabyś odpisać.
OdpowiedzUsuńhttp://hrod-beraht.blogspot.com/