Część IV
Przesunął
opuszkami palców po jej ramieniu. Miała taką delikatną skórę. Miał na
nią wielką ochotę. Delikatnie zaczął muskać jej ciało. Z pozycji
siedzącej przeszli do leżenia. Sebastian delikatnie odwinął ręcznik i
zsunął go z ciała Leny rzucając go na podłogę. Pożądanie rosło u nich z
każdą minutą. Lena zaproponowała, że ona pierwsza zajmie się
Sebastianem. Wpadła na pomysł by zawiązać mu oczy. Sebastian nie miał
nic przeciwko. Lubili wprowadzać nowości do swojej miłości. Lena
wyciągnęła z szuflady ciemną przepaskę i zawiązała mu oczy, żeby nic nie
widział. Nie wiedział, czego może się teraz spodziewać. Lena była dla
niego jedną wielką zagadką w tamtym momencie. Nie wiedział co go czeka.
Lena zaczęła od pocałunków na całym ciele. Pocałowała go, później
krótkimi pocałunkami zaczynając od podbródka przez klatkę piersiową do
brzucha budziła w nim pożądanie. Miał łaskotki na brzuchu więc zaczął
się troszkę wiercić. Obdarowując go dalej pocałunkami zatrzymała się na
pępku i dalej krótkimi pocałunkami schodziła co raz niżej. Dotarła do
ręcznika i wzdłuż niego obdarowywała go pocałunkami. Była bardzo blisko
jego miejsc intymnych i czuła jak jej pocałunki działają na Sebastiana w
tym miejscu. Zaczął przygryzać wargi i zaciskać powoli dłonie w pięść.
Powoli zaczęła odwijać ręcznik drażniąc się z nim trochę. Dawała mu
krótkie pocałunki na linii bioder by obudzić wszystkie jego najgorętsze
zmysły. Czuła jak jego fala pożądania rośnie. Zdjęła całkowicie ręcznik z
jego ciała i rzuciła go na ziemię. Zaczęła kierować się ku górze. Dała
mu namiętny pocałunek i zaczęła najdelikatniej jak potrafiła pieścić
jego szyję. Jedną ręką położyła na jego ramię, a drugą powędrowała po
jego klatce piersiowej przez brzuch do jego Mr. P i delikatnie zaczęła
pieścić go tam ręką. Sebastian zaczął zaciskać ręce w pięści. Lena nie
przestawała. Chciała by znowu poczuł ten stan błogości. Jego ciało
zaczynało drżeć od tych wszystkich doznań. Wydawał z siebie ciche jęki
co dało Lenie do wiadomości, że jest niesamowita w tym co robi.
Sebastian powoli dochodził. Tylko kilka chwil brakowało do tego by
całkowicie odpłynął. Na jego twarzy pojawił się rumieniec, a jego ciało
było rozpalone. Dała mu delikatnego całusa i doprowadziła go do stanu
błogości. Uległ jej całkowicie. Lena zdjęła mu przepaskę z oczu, a jej
ukochany nie potrafił wydusić z siebie żadnego słowa. Oddychał głęboko i
miał zamknięte oczy. Nie miał siły by się poruszyć. Lena wyczerpała
jego organizm doszczętnie. Podarowała mu jeszcze kilka pocałunków za nim
doszedł do siebie i przesuwała dłonią po jego klatce piersiowej.
Uśmiechnęła się do niego gdy otworzył oczy i musnęła jego policzek
odgarniając jego niesforną grzywkę która nie trzymała się ładu. Pogłaskała
go po policzku i wtuliła się w niego. Sebastian przytulił ją do siebie,
a Lena zasnęła. Przespała całą noc. Rano Sebastian obudził ją
pocałunkiem w policzek. Lena otworzyła oczy i przywitała go z uśmiechem.
Uwielbiała budzić się obok niego. Przyglądał się jej jak słodko spała.
Odgarnął kosmyki jej włosów za ucho i pogłaskał ją delikatnie po
policzku. Podziękował jej za wczorajszy wieczór i za te wszystkie miłe
doznania. Musnął delikatnie jej wargi, usiadł na łóżku i podał jej swoją
koszulę którą wyciągnął jak jeszcze spała. Lena wyciągnęła się, ubrała
koszulę którą jej podał i usiadła obok niego opierając na jego
przedramieniu głowę. Za oknem świeciło piękne słońce i razem
postanowili, że wybiorą się na spacer. Lena przybliżyła się do
Sebastiana i owinęła go nogami przytulając się do niego. Była jeszcze
śpiąca, a na zegarze wybiła godzina 10:00. "Chyba czas wstać Kochanie"
powiedział Sebastian i przytulił się do niej. Lena odpowiedziała
zaspanym głosem: "Yhym", a jej ukochany zaśmiał się cicho. Odpowiadała
zawsze tak jak była niewyspana lub jak nie chciało jej się mówić i nie
miała ochoty na rozmowę. Była wyjątkowa w każdym calu i piękna. Zawsze
zastanawiał się dlaczego wybrała jego. Nie potrafił odpowiedzieć sobie
na to pytanie, ale wiedział, że nie może zmarnować szansy którą mu dała.
Nie chciał jej ranić, bo przeszła wiele. Pamięta do teraz ich pierwsze
spotkanie, jak zaczęli opowiadać o sobie i o swoich przeżyciach.
Opowiedziała jemu jedynemu przez co przeszła. Nie było łatwo jej o tym
opowiadać. Jej poprzedni chłopak zdradził ją ze swoją byłą dziewczyną.
Lena opowiadając mu o tym co przeżyła, nie potrafiła tłumić w sobie
emocji które zżerały ją od środka przez rok po rozstaniu. Nie miała komu
się wyżalić, opowiedzieć co czuła. Była całkiem sama z tym wszystkim.
Po 2 latach związku on tak po prostu ją zostawił, jak zabawkę która mu
się znudziła i wyrzucił do kosza. Okazał się łajdakiem, bo nie potrafił
powiedzieć jej tego prosto w oczy, tylko napisał jej na gadu co zrobił.
To zadało jej najgorszy ból. Nie potrafiła się pozbierać. Rozsypała się
na miliony kawałeczków, które ja powoli sklejałem w jedną wielką całość.
Ona budowała mnie, ja budowałem ją. Zaczęliśmy od nowa budować swoje
życie. Zaczynaliśmy nowy rozdział w naszym życiu, w którym rosła nasza
miłość. Rozwijała się jak pąk róży. Stopniowo, powoli. Nie było
kolorowo, bo róża też ma kolce które kuły. Na ich drodze pojawiały się
osoby, które próbowały niszczyć to co zaczęli budować. Dali radę,
pokonali razem te wszystkie przeszkody które stawiano im na drodze do
rozwinięcia tak wielkiej miłości. Wiedział, że przytula się do niego
kobieta która jest jego życiem. To ona pocieszała go za każdym razem gdy
miał zły dzień lub gdy był chory. Była przy nim cały czas. Lena była
dla niego wszystkim i nie chciał jej stracić. Lena odsunęła się
delikatnie, odgarnęła swoje długie włosy na plecy i powiedziała, że
idzie się myć. Sebastian pocałował ją w policzek i wygnał ją do
łazienki. Po 10 minutach była już ubrana i umyta i wygnała ukochanego do
łazienki. Powiesiła w międzyczasie ręczniki na balustradę w korytarzu
by przeschły i posprzątała trochę w pokoju. Gdy Sebastian wrócił zeszli
do kuchni na śniadanie i poranną kawę. Obejrzeli poranne wiadomości i
postanowili, że pójdą z rana na orzeźwiający spacer. Ubrali ciepłe
bluzy, zakluczyli dom i poszli na długą przechadzkę..
CDN...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz