Część IX
Gdy
Lena nabrała sił, a ciepła woda spływająca na jej plecy odprężyła jej
ciało, odsunęła się od Sebastiana i pozwoliła by wstał jako pierwszy.
Gdy stali naprzeciwko siebie Lena przytuliła się do Sebastiana i
pocałowała go przed wyjściem. Zakręcili prysznic i wyszli z kabiny. Lena
wzięła ręcznik i zaczęła się wycierać, a jej ukochany owinął się tylko
ręcznikiem i patrzył na nią. Gdy skończyła, narzuciła na siebie jego
koszulę, którą zostawiła w łazience przebierając się rano. Wychodząc z
łazienki złapali się za ręce i powędrowali do pokoju. Lena położyła się
na łóżko, a Sebastian powyłączał światła i dołączył do niej. Wtuliła się
w niego i spali tak do samego rana. Następnego dnia Lena obudziła się
szybciej od ukochanego i po cichu wyszła z pokoju. Poszła na dół
przygotować śniadanie dla nich dwojga. Była godzina 9:15 więc nie
zostało im dużo czasu. Rodzice mieli przyjechać o 12. Gdy skończyła
przygotowywać śniadanie, poszła z powrotem do pokoju obudzić ukochanego.
Sebastian jeszcze spał więc obudziła go delikatnym całusem w policzek,
przesuwając palcami po jego klatce piersiowej. Ruszył się delikatnie i
otwierając leniwie swoje oczka uśmiechnął się do Leny i podarował jej
całusa. Pokazała mu talerz ze śniadaniem i powoli wstał by zjeść je
razem z nią. Porozmawiali o tym, że będzie musiał za niedługo jechać i
wymienili kilka zdać na temat ostatniego wieczoru. Zjedli więc
pośpiesznie śniadanie i poszli się ubrać. Po kilku chwilach mogli
posprzątać cały bałagan który powstał przez ostatnie 2 dni. Lenie nadal
było mało. Spojrzała na Sebastiana, a później na łóżko. Sebastian widząc
zamiary Leny uśmiechnął się i pozwolił by to ona decydowała teraz.
Stali blisko ściany, więc oparł się o nią i oddał się we władanie
ukochanej. Wsunęła ręce pod jego koszulkę i zaczynała ją podnosić co raz
wyżej, obdarowując Sebastiana pocałunkami. Gdy dotarła do sutek possała
je chwilę i jej ukochany zdjął koszulkę. Lena również zdjęła swoją, by
pobudzić go jeszcze bardziej. Zaczęła pieścić delikatnie jego szyję.
Jego oddech zaczął być głębszy i szybszy. Lena zaczęła wędrówkę rękoma
po jego ciele. Nie przerywając pieszczot, jej ręce powędrowały ku Mr. P.
Próbując rozpiąć pasek, który stawiał jej opory i odmawiał jej
posłuszeństwa. Po ciężkich trudach udało jej go rozpiąć. Wyjęła go ze
spodni i rzuciła w kąt. Popatrzyła na niego wzrokiem pełnym pożądania i
dała mu namiętnego całusa. Zaczęła go dalej delikatnie pieścić i jej
ręce powędrowały ponownie do spodni. Odpięła mu guzik i rozporek,
zdejmując z niego spodnie. Rzuciła je w kąt do paska i pokierowała go na
tapczan. Był już złożony więc usiadł na nim i oparł się. Lena usiadła
na niego okrakiem i pozwoliła by Sebastian zajął się nią przez chwilę.
Przesunął ręce na jej piersi, delikatnie całując odsłoniętą część nad
biustonoszem. Po chwili przeniósł ręce na jej plecy by odpiąć
biustonosz. Szybko poradził sobie z rozpięciem i rzucił go na podłogę.
Bawiąc się nimi przez chwilę odchylił Lenę do tyłu i przejechał jedną
dłonią do jej spodni, a druga pozostała na biodrze. Odpinając jedną ręką
sprawnie guzik i rozporek. Lena wróciła do poprzedniej pozycji i
wstała. Sebastian pocałował ją w brzuszek i rozpiął do końca rozporek,
zdejmując z niej spodnie. Przesunął swoje ręce na biodra i dał jej znak,
że ma usiąść z powrotem na jego kolanach. Sebastian był na samej
bieliźnie więc Lena miała do niego łatwy dostęp. Popieściła Mr. P przez
chwilę ręką i gdy stał się twardy, Lena usiadła na niego tak by go czuć.
Gdy znaleźli wygodną pozycję Lena zaczęła poruszać biodrami. Czuła go
tam na dole i podniecało ją to bardzo. Na początku zaczęła wydawać z
siebie ciche jęki i głębiej oddychać. Jej ukochany również nie mógł
powstrzymać się od wydawania odgłosów z siebie. Jego ręce powędrowały na
jej pupę i dostosowali odpowiednie tępo. Czuli jak fala podniecenia
rośnie. Przyśpieszyli i tylko kilka chwil sprawiło, że doszli razem.
Lena opadając nagim ciałem na jego klatkę piersiową głęboko oddychając,
przytuliła się do niego i wsłuchiwała się w bicie jego serca i szybki
oddech. Gdy nabrała siły popatrzyła na niego i delikatnie pocałowała,
uśmiechając się. Zsunęła się z jego kolan i powoli ubierała, a Sebastian
przyglądał jej się przez chwilę i po chwili sam się ubrał. Podszedł do
Leny i przytulił ją delikatnie od tyłu. Siadając jeszcze na chwile na
łóżko i zbierając siły przytulił ją do siebie i rozkoszowali się
ostatnimi chwilami wspólnie spędzonego weekendu.
KONIEC.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz