niedziela, 27 stycznia 2013

Bezgraniczna miłość.

Część IX
Gdy Lena nabrała sił, a ciepła woda spływająca na jej plecy odprężyła jej ciało, odsunęła się od Sebastiana i pozwoliła by wstał jako pierwszy. Gdy stali naprzeciwko siebie Lena przytuliła się do Sebastiana i pocałowała go przed wyjściem. Zakręcili prysznic i wyszli z kabiny. Lena wzięła ręcznik i zaczęła się wycierać, a jej ukochany owinął się tylko ręcznikiem i patrzył na nią. Gdy skończyła, narzuciła na siebie jego koszulę, którą zostawiła w łazience przebierając się rano. Wychodząc z łazienki złapali się za ręce i powędrowali do pokoju. Lena położyła się na łóżko, a Sebastian powyłączał światła i dołączył do niej. Wtuliła się w niego i spali tak do samego rana. Następnego dnia Lena obudziła się szybciej od ukochanego i po cichu wyszła z pokoju. Poszła na dół przygotować śniadanie dla nich dwojga. Była godzina 9:15 więc nie zostało im dużo czasu. Rodzice mieli przyjechać o 12. Gdy skończyła przygotowywać śniadanie, poszła z powrotem do pokoju obudzić ukochanego. Sebastian jeszcze spał więc obudziła go delikatnym całusem w policzek, przesuwając palcami po jego klatce piersiowej. Ruszył się delikatnie i otwierając leniwie swoje oczka uśmiechnął się do Leny i podarował jej całusa. Pokazała mu talerz ze śniadaniem i powoli wstał by zjeść je razem z nią. Porozmawiali o tym, że będzie musiał za niedługo jechać i wymienili kilka zdać na temat ostatniego wieczoru. Zjedli więc pośpiesznie śniadanie i poszli się ubrać. Po kilku chwilach mogli posprzątać cały bałagan który powstał przez ostatnie 2 dni. Lenie nadal było mało. Spojrzała na Sebastiana, a później na łóżko. Sebastian widząc zamiary Leny uśmiechnął się i pozwolił by to ona decydowała teraz. Stali blisko ściany, więc oparł się o nią i oddał się we władanie ukochanej. Wsunęła ręce pod jego koszulkę i zaczynała ją podnosić co raz wyżej, obdarowując Sebastiana pocałunkami. Gdy dotarła do sutek possała je chwilę i jej ukochany zdjął koszulkę. Lena również zdjęła swoją, by pobudzić go jeszcze bardziej. Zaczęła pieścić delikatnie jego szyję. Jego oddech zaczął być głębszy i szybszy. Lena zaczęła wędrówkę rękoma po jego ciele. Nie przerywając pieszczot, jej ręce powędrowały ku Mr. P. Próbując rozpiąć pasek, który stawiał jej opory i odmawiał jej posłuszeństwa. Po ciężkich trudach udało jej go rozpiąć. Wyjęła go ze spodni i rzuciła w kąt. Popatrzyła na niego wzrokiem pełnym pożądania i dała mu namiętnego całusa. Zaczęła go dalej delikatnie pieścić i jej ręce powędrowały ponownie do spodni. Odpięła mu guzik i rozporek, zdejmując z niego spodnie. Rzuciła je w kąt do paska i pokierowała go na tapczan. Był już złożony więc usiadł na nim i oparł się. Lena usiadła na niego okrakiem i pozwoliła by Sebastian zajął się nią przez chwilę. Przesunął ręce na jej piersi, delikatnie całując odsłoniętą część nad biustonoszem. Po chwili przeniósł ręce na jej plecy by odpiąć biustonosz. Szybko poradził sobie z rozpięciem i rzucił go na podłogę. Bawiąc się nimi przez chwilę odchylił Lenę do tyłu i przejechał jedną dłonią do jej spodni, a druga pozostała na biodrze. Odpinając jedną ręką sprawnie guzik i rozporek. Lena wróciła do poprzedniej pozycji i wstała. Sebastian pocałował ją w brzuszek i rozpiął do końca rozporek, zdejmując z niej spodnie. Przesunął swoje ręce na biodra i dał jej znak, że ma usiąść z powrotem na jego kolanach. Sebastian był na samej bieliźnie więc Lena miała do niego łatwy dostęp. Popieściła Mr. P przez chwilę ręką i gdy stał się twardy, Lena usiadła na niego tak by go czuć. Gdy znaleźli wygodną pozycję Lena zaczęła poruszać biodrami. Czuła go tam na dole i podniecało ją to bardzo. Na początku zaczęła wydawać z siebie ciche jęki i głębiej oddychać. Jej ukochany również nie mógł powstrzymać się od wydawania odgłosów z siebie. Jego ręce powędrowały na jej pupę i dostosowali odpowiednie tępo. Czuli jak fala podniecenia rośnie. Przyśpieszyli i tylko kilka chwil sprawiło, że doszli razem. Lena opadając nagim ciałem na jego klatkę piersiową głęboko oddychając, przytuliła się do niego i wsłuchiwała się w bicie jego serca i szybki oddech. Gdy nabrała siły popatrzyła na niego i delikatnie pocałowała, uśmiechając się. Zsunęła się z jego kolan i powoli ubierała, a Sebastian przyglądał jej się przez chwilę i po chwili sam się ubrał. Podszedł do Leny i przytulił ją delikatnie od tyłu. Siadając jeszcze na chwile na łóżko i zbierając siły przytulił ją do siebie i rozkoszowali się ostatnimi chwilami wspólnie spędzonego weekendu.
KONIEC.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz