Część VI
Sebastian
delikatnie zaczął obdarowywać jej ciało pocałunkami. Szyję, ramiona,
piersi. To działało na nią bardzo pobudzająco. Wszystkie pragnienia
budziły się wewnątrz niej. Delikatnie przesuwał opuszkami palców po jej
żebrach, mostku zataczając malutkie kółeczka wokół jej sutków. Podarował
jej namiętny pocałunek i sięgnął po kolejną kostkę lodu. Delikatnie
położył na jej brzuchu. Spojrzał na Lenę i musnął jej wargi. Powoli
zaczął przesuwać kostkę lodu po jej brzuchu. Później po jej mostku
zataczając kółka wokół jej piersi. Przesunął ją później do ramion,
następnie delikatnie po jej szyi, obdarowując ją na zmianę pocałunkami.
Zdjął swoją koszulę i gdy kostka lodu roztopiła się na ciele Leny
położył się na nią. Jej skóra była zimna i mógł ją ogrzać. Lena wtuliła
się w niego, a ręce delikatnie jej drżały. Owinęła go nogami i
popatrzyła mu w oczy. Nie potrzebowali słów by się porozumieć.
Wystarczyło to spojrzenie, a wiedzieli wszystko. Sebastian zaczął
delikatnie pieścić jej szyję i ramiona. Chciał by odpłynęła i po raz
kolejny uległa mu. Powoli zaczął ją stymulować. Widział jak Lena powoli
odpływa. Zaczęła wydawać z siebie ciche jęki, a Sebastian wiedział, że
to jest ten moment by doprowadzić ją do szczytu. Wzmocnił pieszczoty i
wystarczyło kilka chwil by zaspokoić jej potrzeby. Ścisnęła wszystkie
mięśnie i po chwili je rozluźniła. Pocałował jeszcze delikatnie kilka
razy jej ciało i spojrzał na nią. Z uśmiechem na twarzy połączyli swoje
usta i złączyli się w pocałunku. Sebastian jeszcze raz delikatnie
przesunął opuszkami palców po jej ciele, podał jej ubrania i pomógł się
ubrać. Przytuliła się do niego i tak siedzieli dłuższą chwilę. Lenie
zachciało się pić i jej ukochany zaproponował, że przyniesie jej napój.
Czuła się trochę niezręcznie, bo nie lubiła gdy ktoś ją wyręczał. Mogła
przecież pójść sama po ten napój, ale nie miała nic do gadania, bo
Sebastian nie pozwolił jej dojść do słowa i poszedł po szklanki i sok.
Gdy wrócił nalał soku i podał jej szklankę. Ręce odmawiały jej
posłuszeństwa i nie miała siły by utrzymać szklankę w ręce. Stwierdziła,
że odczeka jeszcze chwilę i dla własnego bezpieczeństwa odstawiła
drżącymi rękoma szklankę na stół. Sebastian usiadł obok niej i przytulił
ją tak mocno jak tylko potrafił, a Lena to odwzajemniła. Siedzieli tak
chwilkę w ciszy i Sebastian zapytał się czy później zagrają w szachy.
Lena nie była za bardzo zadowolona z tego pomysłu bo nie potrafiła
dobrze grać w szachy i przeważnie przegrywała. Namawiał ją do tego, a
ona upierała się. Powiedział, że to będzie nietypowa gra w szachy i nie
chciał zdradzić więcej szczegółów. Lena była ciekawa i ryzykując
zgodziła się.
Poszli coś zjeść. Wrócili i zaczęli rozkładać szachy. Lena spoglądała
na niego wyczekując jaka odmienność ma być w tej grze. Gdy wszystkie
pionki były już na swoim miejscu Sebastian usiadł wygodnie i popatrzył
się na ukochaną. Jego szyderczy uśmiech mówił wszystko. Lena spodziewała
się tego, że przegra. Czekała, aż jej ukochany się w końcu odezwie.
Wymienili się spojrzeniami i padło zdanie: "Jeden pionek mniej, jedna
rzecz mniej na sobie ." Wiedziała, że szybko pozbędzie się rzeczy które
ma na sobie. Liczyła się również biżuteria, którą Lena nosiła zawsze.
Miała więc jakieś szanse na wygraną, lecz wiedziała, że są one
minimalne. Zgodziła się i nie mogła się wycofać. Zaczęli grać. Na
początku było bardzo spokojnie, później zaczęło robić się coraz
ciekawiej. Lena co raz szybciej pozbywała się swojej biżuterii. Miała
przewagę, bo zdążyła rozebrać Sebastiana do bokserek w których siedział.
Ona miała na sobie jeszcze T-shirt i spodnie. Nie podobało mu się to,
no ale cóż. Dzisiaj Lenie gra szła bardzo dobrze. Spodobało jej się to,
że to nie ona jako pierwsza pozbyła się ubrania. Jej ukochanemu wcale
się to nie podobało. Przegrywał i musiał się zmobilizować do tego by
wygrać, jeszcze jeden ruch i zostanie bez niczego. Skupił się na grze i
powoli udawało mu się. Lena pozbyła się T-shirtu, a później spodni.
Została na samej bieliźnie. Wystarczył jeden ruch by Lena powiedziała:
szach i mat . Znad planszy złączyli się w pocałunku, bo Sebastian
wiedział, że i tak już przegrał. Odsunął grę i przybliżył się do niej.
Odgarnął jej delikatne włosy z ramion i opuszkami palców przesuwał od
szyi do bioder. Podał jej rękę i pomógł jej wstać. Delikatnie
przesuwając rękoma błądził po jej plecach. Pocałunki przeszły na szyję, a
ręce zsunął na jej pośladki. Czuła jego ciepłe dłonie na swojej pupie.
Lena podskoczyła by oplątać się nogami na jego biodrach, a Sebastian
podtrzymywał ją za pupę. Przestał ją całować i spojrzał w jej piękne
oczy. Nadal ją podtrzymując, przeniósł ją na półkę meblościanki. Gdy
Lena siedziała, jego ręce powróciły do ponownej wędrówki, lecz tym razem
po jej pięknych nogach. Kierował się rękoma w stronę jej piersi.
Pozostawiał pocałunki na części piersi gdzie nie zakrywał biustonosz.
Wrócił jeszcze na chwilę do jej ust, by podarować jej namiętny
pocałunek, budząc co raz większe pożądanie. Jego ręka pozostała na jej
udzie, a druga powędrowała do zapinki od stanika, majstrując przy nim.
Lena delikatnie zaczęła obdarowywać jego szyję i ramię pocałunkami,
przesuwając opuszkami palców po jego plecach. Z wielką łatwością poszło
mu rozpięcie jej biustonosza i delikatnie zsunął ramiączka stanika
ukazując jej piękne i jędrne piersi. Lena jedną rękę przesunęła na jego
biodro zsuwając delikatnie z lewej strony bokserkę. Jego dłonie czule
powędrowały na jej piersi. Czuł jakie są przyjemne i miękkie w dotyku.
Rozpalał co raz bardziej ciało Leny. Widząc jej zamiary odsunął się z
nią od meblościanki by znowu stać naprzeciw siebie. Lena wyszeptała, by
zerwał z niej resztę, bo nie może się doczekać, by zrobić mu to samo.
Zaczęli kłaść się na dywanie potrącając przypadkowo stolik z szachami.
Ściągnął resztę jej bielizny, przejeżdżając majtkami po jej zgrabnych i
wyprostowanych w jego kierunku nogach.
CDN...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz